Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artykuł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artykuł. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 marca 2013

Angry Birds - na czym polega fenomen?

Wściekłe Patki... Czyli wszystkim znane Angry Birds! Gra wydana przez Rovio w roku 2010. Do dzisiaj stała się ogromnym hitem. Statystyki w Androidowym sklepie Google Play mówią same za siebie. Ponad 500.000.000 ściągnięć gry to jest rekord, co pozwala się utrzymać ptakom w top rankingach.
Nie chciałbym się skupiąc na opisie każdej części. Raczej spróbować wyjaśnić.. Na czym polega ten wielki fenomen? Cały świat szaleje na punkcie Angry Birdów. Samo Rovio nie zwalnia tempa i wciąż reklamuje swój flagowy produkt jak się da. A gdzie? W sklepach jako zabawki, pluszaki, przybory szkolne, plecaki, cukierki czy inne słodycze, ubrania, dodatki do telefonów, specjalne aplikacje, tapety... Za rogiem czai się też animowany serial, który każdy będzie mógł obejrzeć przerywając grę.
Cel gry jest jeden. Strzelamy ptaszkami w zielone świnie, które sobie nagrabiły tym, że ukradły ptakom jajka. Fabuła powala na łopatki! Jednak po bliższym przyjrzeniu się gry każdy z większą lub mniejszą chęcią zagrał w to. Za pomocą palca naciągamy danego ptaka. Chciałoby się rzec "tak jak z procy" (w zależności od koloru, każdy ptaszek ma inną funkcję np. żółty może przyspieszyć lot i automatycznie niszczy drewno, czarny wybucha zamieniając kamienie w okruszki a niebieski rozpada się na 3 mniejsze i jego zadaniem jest łamanie lodów). Aby ukończyć daną planszę musimy zniszczyć wszystkie świnki. A za ilość zniszczeń zdobywamy gwiazdki od jednej do trzech w zależności jak poszła nam destrukcja. I to cała filozofia. Wydaje się, że nic ciekawego. Jednak tak gra ma coś w sobie magicznego. Jej prostota sprawia, że każdy może w nią zagrać i czerpać z niej radość. Nie ważne, czy stoimy na przystanku czy na tronie w toalecie. Grać możemy wszędzie i umilać sobie czas. Moim zdaniem gra króluje na smartfonach i tabletach, gdzie zdobyła największa popularność. Rovio rozszerza listę produktów na których można zagrać. Laptop, komputer, poprzez facebookową aplikację, na telewizorze oraz Xbox 360 (z Kinectem gra staje się ciekawsza, gdy za pomocą gestów sterujemy ptakiem). Uważam, że to tylko marny dodatek i próba jeszcze większego zarobku. Choć zapewne ciekawie się gra na 50' ekranie.
Do największych zalet samej gry zaliczymy klimat, miłe dla ucha utwory w grze i chaotyczne dźwięki ptaków i chrumkających świń, małe wymagania. Pralka nawet udźwignie Angry Birdsy.
Do tego różnorodność map, które wymagają planowania, z której strony uderzyć aby za pomocą najmniejszej ilość ptaków zniszczyć świnie.
Angry Birds to pierwsza część serii, zawierała standardowe mapki na zielonym terenie. Rio przenosiło nas do Brazylii. Na bazie filmu gra utrzymana była właśnie w takim klimacie karnawałowym lecz nie różniła się zbytnio od swojej poprzedniczki. Angry Birds Seasons uważam za najlepszą część (zaraz po najnowszej :P). Mapy podzielone były na różne sezony w roku. Każdy sezon zawierał pakiet mapek systematycznie dodawanych jako aktualizacja w Google Play. Po kilkunastu takich aktualizacjach gra zawiera ponad 500 map. Bardzo przyjemnie się gra w klimacie np. walentynkowym, dnia św. Patryka, Bożego Narodzenia, Roku Smoka itp... Wielka różnorodność map! Kolejna część wprowadziła duże zmiany. Ptaki bowiem wyleciały w kosmos! A jak kosmos to znaczy wszystko zależy od grawitacji danej planety. Planowanie loty stało się cięższe. Pod wpływem sił fizycznych ptaki zmieniały samoistnie tor lotu i wychodziła nam np. sinusoida lub zataczały koło w około planety. Gra podniosła poziom trudności i przez to wielu starszym graczom przypadła do gustu. Również duża ilość aktualizacji sprawia, że Angry Birds Space wciąż gości na smart fonach.
Na najnowszą część przyznam się szczerze czekałem długo. Jako fan Gwiezdnych Wojen chciałem ujrzeć, jak zostanie ukazany Epizod IV: Nowa Nadzieja w klimacie wściekłych ptaków. Jak się okazało dość śmiesznie i ciekawie. Mapy są naprawdę trudniejsze niż w pozostałych częściach. Kosmos, postacie z Gwiezdnych Wojen, miecze świetlne i blastery. Super!  Angry Birds Star Wars pozostaje liderem! Czas pokażę czy ujrzymy jeszcze ptaki w akcji (a raczej dane nam będzie nimi zagrać). Na razie wciaż dodawane są nowości do poprzedniczek takie jak, podwodne epizody, dodatkowe bonusy (większą proca, mocniejszy ptak itp.). Sama marka wciąż się rozwija.W uniwersum zwierząt latających została utrzymana najnowsza gra od Rovio - Bad Piggies. Budujemy maszyny, którymi mamy dotrzeć do jajka. Oprócz tego 17 marca udostępniona zostanie pierwsza kreskówka i kto wie co jeszcze... Może kolejny park Angry Birds dla dzieci? Duży plus dla Rovio! na koniec powierzchowny rzut okna na tytuł.



A co Ty sądzisz o Angry Birds? :)

piątek, 8 marca 2013

Zombie wciąż na topie?


Dead Rising 2

Gry Komputerowe można porównać do mody. Gdy coś jest na topie, projektanci idą za trendem tworząc falę takich ciuchów. To samo jest w świecie gier. Od kilku lat większa popularność zyskały gry w nieumarłymi w roli głównej. Bez większego zastanowienia możemy wymienić kilka gier. Left 4 Dead, Deal Island, Dead Rising, The Walking Dead czy Red Dead Redemption Undead Nightmare. We wszystkich wyżej wymienionych tytułach główny cel skupia się do tego aby wykosić całą hordę zombie która nie oszczędzi żadnego ocalałego. Do dyspozycji mamy cały arsenał broni. Cała zabawa polega na... zabiciu jak największej ilości żądnych krwi wrogów. Czuć monotonie a jednak wciąż gry cieszą się dużą popularnością.


Pod lupę weźmiemy tym razem Left 4 Dead. Osobiście uważam tą grą za najlepsza jeżeli chodzi o tematykę zombie. Fabuła jest prosta. Plaga w mieście zaraziła ludzi, którzy zamieniają się w zombie. My musimy dojść do kolejnych schronów eliminując po drodze każdego napotkanego zombiaka. W końcowym, piątym etapie czeka na nas ratunek. Oczywiście nasz wróg to nie tylko jęczący, powoli poruszający się człowiek. Jest również Smoker, który przyciąga nas wielkim jęzorem i zabija, Witch czyli dziewczynka rodem z filmu Ring. Lepiej do niej nie podchodzić. Najsilniejszy jest Tank. Ma wiele wspólnego z czołgiem i nie chodzi tutaj tylko o nazwę. Jest ogromny i niszczy wszystko co napotka na drodze. Największą zaletą tej gry jest tryb Multiplayer do 4 osób. (dostępne są również inne tryby, gdzie możemy grać jako zarażeni). Wspominam tę grę bardzo dobrze i spędziłem przy tej grze dużo ponad 100 godzin. Wciąga! Left 4 Dead 2 oferowało większą gamę umarlaków, nowe postacie i bronie (Gitara!). W odróżnieniu do jedynki akcja gry nie dzieje się w ciemnych kanałach czy na polu kukurydzy w blasku księżyca. Wychodząc z punktu kontrolnego dostrzeżemy słońce co fajnie odbiegało od mrocznego klimatu jedynki. Split Screen + Xbox 360 =  dużo wspólnej zabawy ze znajomym.



Red Dead Redemption Undead Nightmare to sieka zombie na dzikim zachodzie. Rockstar Games jak zwykle spisało się genialnie i oprócz zwykłej destrukcji narodu mamy dodatkowo bardzo fajną fabułę
 (i bardzo długą jak na dodatek do podstawowego RDR!). John Marston poszukuje antidotum. Musi powstrzymać plagę i przede wszystkim uratować swoją rodzinę! Oprócz ludzi także zwierzaki nabrały krwistych kolorów. Spotkać niedźwiedzia z otwartymi żebrami pędzącego na nas. Nieciekawie!
Dead Rising... tutaj twórcy postawili na jedno. Miliony! Miliony zombie do zabicia! A czym zabijemy? Hmm.. Może baseball najeżony gwoździami? Albo podrasowana siekiera? Moim faworytem jest motor z piłą przymocowaną na kole!
Red Dead Redemption Undead Nightmare
Dead Island już wkrótce doczeka się drugiej części. Ja jednak odwołam się do jedynki. Gra robiona przez polski Techland miała u nas specjalnie względy. Każdy bowiem dopinguje polskie produkcje tytuły. Na razie liderem pozostaje Wiedźmin. Trailer został uznany za jeden z najlepszych w historii gier. Sama gra miała również być hitem. Niestety... zacytuje komentarz jednego gracza:


"I was so tired of? zombie games. I'm tired of zombies in general. Our culture today seems to revolve around it. Then I saw this trailer. I was so moved by it. I thought "Finally. A zombie story that's more than just mindless killing" then the game came out. This trailer had no relation to any of the characters or plot points. Fuck this game. It only proves my point about cliche zombie stereotypes."



Pokrótce opisałem kilka gier. Uważam, że taka tematyka się nie znudzi o ile będzie dobrze dawkowana. Jest dość elastyczna i jak widać cieszy się wciąż popularnością. Nie ma się co dziwić, bo taki rodzaj rozrywki przynosi wiele frajdy. Kto by nie chciał wypruć całego magazynka w korpus Zombie. Z drugiej strony jednak trzeba uważać aby nie skończyło się tak jak seria gier muzycznych (Guitar Hero, Rock Band). W krótkim czasie wychodziło za wiele gier co spowodowało spadek popularności i "przejedzenie". Należy też pamiętać, że skupiam się tylko na zombie a nie na horrorach. Horrory mają już swoją renomę. Każdy gracz wie co to Resident Evil czy F.E.A.R.
Jak możecie zauważyć, celowo nie wspomniałem o The Walking Dead. Spowodowane jest to tym, że dopiero zaczynam oglądać serial. Do growego odpowiednika też na razie mam dystans. Mam nadzieje że szybko zniknie.
A Jakie jest wasze zdanie na temat tego typu gier? :)