Strony

niedziela, 31 marca 2013

Homeworld 2

 Gdy kilka dobrych lat temu gra pojawiła się w serii Extra Klasyka, postanowiłem ją kupić. Byłem jeszcze zbyt nierozgarnięty aby zrozumieć system rozgrywkę, poznać wszystkie funkcje. Większą frajdę sprawiało mi GTA. Dzisiaj postanowiłem wrócić do tych gier nadrabiając zaległości.
Homeworld 2 to RTS osadzony w kosmosie wyprodukowany przez studio Relic.
Zacytuję mój ulubiony serwis komputerowy
"Akcja Homeworld 2 toczy się 100 lat po wydarzeniach które miały miejsce w części pierwszej i opisuje desperacką walkę rasy Hiigaran z rasą wojowników Vaygr."
 Tak... Nie zgłębiając się w fabularne aspekty. Pierwsza część Homeworlda zrobiła ogromne wrażenie. Jej następczyni oferuje to samo tylko jeszcze bardziej dopracowane! Grafika, kosmos, trójwymiar i klimatyczna ścieżka dźwiękowa. Jako fan Gwiezdnych Wojen gra bardzo przypadła mi do gustu. Statek matka jest ogromny. Jest on najważniejszym statkiem w całej naszej flocie. Za pomocą różnych pomocniczych obiektów oraz modułów prowadzimy badania usprawniające dane funkcje. Tworzymy również małą powietrzną armię: Bombowce, myśliwce i inne pojazdy. Każdy z nich jest szczegółowo dopracowany przez co bardzo przyjemnie ogląda się pojedynek dwóch wrogich eskadr myśliwców (możemy również dobrać kolory naszej floty. Na screenie wyżej widzicie statek matka. Cały żółty wygląda jak wielgachny banan! :P) Gdy mamy ponad 30 jednostek, walki są bardzo spektakularne!
Każda misja wymaga od nas dobrego planowania oraz wybrania dobrej taktyki. Do minusów zaliczymy stosunkowo krótką fabułę. Gra oferuje jedynie 15 misji. Jednak misje te dają nam wiele emocji i są dość rozbudowane!

Tytuł wymaga poświęcenia uwagi. Pierwszy kosmiczny RTS w czasie rzeczywistym, który szybko się nie znudzi! Śmiem twierdzić, że jak na razie jedynie Eve Online z dość ciekawym multiplayerem jest w stanie konkurować z Homeworldem, jednak abonament w grze wielu odrzuci. Do walk w kosmosie oczywiście tytuły Star Wars nawiązywały. Dobrą grą był SW: Battlefront 2, którego też warto w późniejszym czasie opisać na blogu. Na koniec trailer. Wesołego Jajka!



Wesołego Jajka!

piątek, 29 marca 2013

God of War: Chains of Olympus

Jeżeli ktoś spyta mnie abym jak najszybciej wymienił jakiś exclusive na Playstation, na pewno na pierwszym miejscu byłby God of War. Ostatnio znów zrobiło się głośno o przygodach Kratosa ze względu na premierę nowej gry: God of War: Wstąpienie. Jako, że nie posiadam dużej konsoli Sony dane mi było zagrać jedynie na jej przenośnym odpowiedniku. Playstation Portable. Oprócz trzech GTA wydanych na PSP, God of War: Chains of Olympus jest najlepszym produktem na ową konsolkę.

Gra to typowa sieka (hack'and'slash) osadzona w krainie mitycznych postaci i starożytnej Greki. Czyli to co bardzo lubię. Kratos - główny bohater gry to napakowany gościu, który niszczy wszystko na swojej drodze za pomocą broni oraz magii. Najbardziej efektywna są dwa ogniste ostrza na łańcuchach, którymi waleczny Spartanin doskonale włada. Fabuła nie jest tak rozbudowana jak pełnoprawne tytuły na PS2/PS3 jednak jest bardzo dobra. Setki kreatur, mityczni herosi, ogromne (OGROMNE!) kreatury, z którymi walka przysparza wiele problemów. Radość nadchodzi dopiero po pokonaniu wroga. Sama gra polega na przechodzeniu na dalsze lokacje, czasami musimy zwolnić jakąś przekładnie, albo przejść przez quick time eventy.

"Akcje tego typu polegają na szybkim wciskaniu przycisków, których symbole pojawiają się na ekranie podczas filmów przerywnikowych. Jeśli zareagujemy odpowiednio szybko, główny bohater w bardzo efektowny sposób rozprawi się ze swoją ofiarą. Patent ten wykorzystywany jest najczęściej podczas walk z bossami, ale został sprytnie przemycony również do zwykłych pojedynków."

Graficznie gra miażdzy. Widać, że to co oferuje God of War jest limitem jeżeli chodzi o pracę Konsoli. Największym minusem gry zaliczymy czas przejścia gry. Jest to raptem 5 godzin (gdy bawimy się w niszczenie waz i beczek). Można ją oczywiście przejść jak burza nieco krócej.
Jednak warto się zaznajomić z tym tytułem lub sięgnąć po "Dante's Inferno" - gra oparta na powieści  Dante Alighieriego pt. "Boska Komedia". W wielkim skrócie: " główny bohater wkracza do piekła celem odnalezienia ukochanej. Podczas tej wyprawy trzeba przemierzyć 9 kręgów (wymiarów) piekielnej otchłani i stanąć oko w oko z samym Lucyferem."

Na koniec oczywiście trailer :) (cytaty z gry-online.pl)

czwartek, 28 marca 2013

Battlefield 4 - pierwszy gameplay!

Battlefield zbliża się wielkimi krokami!
Wczoraj w sieci udostępniono 17 minutowy(!) Gameplay, ukazujący nam jedną z misji o nazwie "Fishing in Baku". Każdy gracz po włączeniu owego filmu zwróci uwagę na grafikę i detale. Jest pięknie, lepiej niż w poprzedniej części, choć nie zrobiło to tak dużego wrażenie jak premiera poprzedniczki (To jest oczywiście przez skok jaki Battlefield 3 zrobił względem Bad Company 2). Nie zmienia to faktu, że szata graficzna i szczegółowość detali zapiera dech w piersiach. Należy się zastanowić czy to na pewno Gameplay z gry komputerowej czy prawdziwy materiał wojenny!

Przejdźmy do krótkiej analizy filmu. Misja rozpoczyna się gdy nasze auto opada na brzeg zbiornika wodnego a my próbujemy się wydostać jak najszybciej. Od razu rzuca nam się w oczy szereg detali. Mnie najbardziej zaskoczyła mimika. Chciało by się powiedzieć że Nvidia już udostępniła producentom BF'a nowy silnik renderujący twarz! Cała akcja okazuje się być retrospekcją, zostajemy przeniesieni w czasie o 14 minut wstecz. Rozpoczyna się cicha infiltracja pomieszczeń. Naszym zadaniem jest dojście do bezpiecznego punktu. Musimy uważać na latarki wrogów węszących w około nas. Oraz zachować szczególną ostrożność przy otwieraniu kolejnych drzwi. Wkrótce docieramy do swoich kompanów. Po krótkim komunikacie radiowym rozpoczyna się walka. Naszym celem jest krótka "kampa" z okna i destrukcja wszystkiego co się rusza. Piękne wybuchy, śmierć i chaos. Po wyeliminowaniu wrogów przedzieramy się przez las. Musimy dotrzeć na dach pewnego budynku. W czasie drogi podziwiamy odbicia w wodzie czy smugi światła przedzierające się przez liście drzew. Spotyka nas konwój wrogą z CKM'em na przodzie. Po wyeliminowaniu kolejnych blokad przeciwnika udajemy się do wyznaczonego punktu a tam... Sami zobaczcie co się dzieje! Niech opadnie wam szczęka, nie będę spoilerował :D To co pokazano nam na tym Gameplay'u jak najbardziej skłania do zakupu preordera!
Call of Duty już dawno schowało się za serią stworzoną przez DICE. Battlefield stał się liderem na rynku FPSów włączając w to fenomenalne multi. Jak dla mnie Activision przegrywa na całej linii (a największa niechęć przypadła na premierę Black Ops'a 2). Pragnę aby wróciła II Wojna Światowa. Call Of Duty 2 w rękach EA, to jest to! Czwarta część "pola walki" postawi tylko kropkę nad i.
Pozostaje nam wyczekiwać kolejnych informacji i jeszcze raz obejrzeć gameplay. Połów w Baku uważam za udany!

niedziela, 24 marca 2013

Gothic!

Nadszedł czas na najlepsze cRPG jakie kiedykolwiek ujrzało światło dzienne. Seria Gothic (do 3 części oczywiście) postawiła tak wysoko porzeczkę, że do dzisiaj nie udało się przebić owej gry. Oczywiście w ciągu tylu lat powstało wiele godnych uznania tytułów ale miejsce jeden w tym gatunku należy do Gothica. Stworzona w roku 2001 przez studio Piranha Bytes wciąż przyciąga rzeszę graczy, którzy powracają wspomnieniami do Górniczej Doliny.

Głównym bohaterem Gothica jest Bezimienny. Zostaje on wrzucony do terenu, który jest odizolowany od świata magiczną barierą niemożliwą do przejścia. Początkowo bariera była mniejsza, ograniczając się tylko do kolonii karnej gdzie pracowali skazani. Część Khorinis stała się więzieniem dla wielu osób gdzie panuje ciągła wojna z Orkami. Dodatkowym problemem jest kilka obozów. Do nas należy decyzja, do którego obozu chcemy dołączyć. Stary Obóz mieści się na zamku, gdzie mieszkają najbogatsi oraz sam Król Myrtany. Doszło do rozłamu ugrupowania i część ludności przeszła do Nowego Obozu. Mieszkają w nim najemnicy, którzy pragną uwolnienia więźniów i zniszczenia magicznej bariery. W przeciwieństwie do starego obozu nie ma tutaj surowych zasad. Każdy jest wolny. Ostatnią grupą jest Bractwo Śniącego. Wyrzekli się oni starych bogów wierząc, że Śniący przyniesie im wolność.
Postać bezimiennego zasługuje na uwagę również poprzez świetny dubbing Jacka Mikołajczaka. Cała polska wersja językowa jest fenomenalna, również dialogi, które odgrywają w grze ogromną rolę. To od nas zależy co nasz protagonista ma powiedzieć. Jak łatwo się domyśleć doprowadzi to do różnych skutków czasami nawet do brutalnej walki.
Wraz z Gothiciem 2 seria przynosi nam fenomenalną historię, która przykuwa do monitora na wiele dni! Możliwości i lokacji w grze jest pełno. (W drugiej części Górnicza Dolina to tylko mały zakątek całej mapy).
Zacytuję artykuł z Tipsomaniaka z roku 2005 (dodatek do CD-Action)

"Gothic jest nieźle dobranym w proporcjach stopem gry akcji,przygodowej i cRPG. Osadzony w niezbyt przyjaznym i spustoszonym wojną świecie fantasy tchnie niezwykłym klimatem. Można by rzecz, że przypomina film "ucieczka z Nowego Jorku" przeniesiony w realia fantasy. Tu też trafisz - niekoniecznie z własnej woli - do miejsca odciętego od reszty świata, rządzonego przez rozmaite koterie i bezwzględne gangi, do tego pełnego rozmaitych agresywnych stworzeń, z misją z gatunku "Immposible". Na początku czujesz się nieco zagubiony - i tak ma być. Musisz szybko dostosować się do tego świata - co znaczy, że z jednej strony. należy być twardzielem i piorunem nabrać krzepy i umiejętności władania orężem (co autentycznie widać po reakcjach bohatera) tudzież odpowiednią reputację. Z drugiej strony zaś, zrozumieć że łażenie z nieustannie obnażonym mieczem jako "samotny wilk" to w tez grze naprawdę głupi pomysł. Tu, bez "oparcia" o rozmaite organizacja, bez projektorów i sojuszników żyć się po prostu nie da..."

Na koniec wspomnę jeszcze o Machinimie. Gothic jest jedną z gier, w których najczęściej tworzy się filmy. Przeważają śmieszne filmy jak i rozbudowane seriale. Do moich ulubionych należą "Gothic Rap".
Tutaj przykład "Złodzieje i Bandyci" użytkownika Damiano0092.

sobota, 23 marca 2013

Mirror's Edge

Wyobraź sobie miasto gdzie przeważa kolor biały. Całe czyste, nowoczesne gdzie brak jest jakiegokolwiek brudu czy graffiti. Miasto uporządkowane jak laboratoria Aperture znane nam z Portala. Właśnie w takiej metropolii gdzie przeważają ogromne wieżowce toczy się akcja gry Mirror's Edge. Głównym bohaterem gry jest kurierka o imieniu Faith. Jej zadaniem jest dostarczanie wiadomości do każdego zakątku miasta. Nie byłoby nic niezwykłego w takiej pracy gdyby nie jeden ważny szczegół.
Każdy człowiek w mieście jest kontrolowany przez rząd. Nie ma swobody, panuje totalitaryzm gdzie każdy jest podporządkowany. Właśnie dlatego praca Faith jest bardzo ważna ale i niebezpieczna. Działa w ruchu niezgodnym z prawem przez co ma kłopoty w prawe. Policja jest bardzo wymagająca i wymaga niemałych umiejętności od nas aby przejść dalej. Możemy uciekać lub walczyć wręcz czy odebrać broń służbom porządkowym. Broń w grze jest zredukowana do minimum. Oczywiście możemy jej używać i siać spustoszenie lecz lepszym wyjściem jest umiejętnie ominięcie wrogów przeskakując elementy otoczenia.
Gra to typowy FPP - czyli mamy do czynienia z perspektywą z pierwszej osoby. Zacząłem opisywać grę od walki wręcz a przecież główną cecha gry jest bieganie, skakanie... Jednym słowem Parkour. Gra się bardzo przyjemnie skacząc przez dachy, wspinając się na szyby wentylacyjne czy zjeżdżając po linie. Czasami jest ciężko połapać się gdzie mamy biec dlatego kierunek wskazują nam różne elementy otoczenia koloru czerwonego. Rozgrywka bardzo szybka, dynamiczna. Gra wyprodukowana przez Electronic Arts w roku 2008 lecz widać, że palce maczało  w tym DICE. A owe studio każdy zna (Battlefield 3). Niestety uważam, że tytuł nie został doceniony i szybko zapomniany. W sumie nie ma co się dziwić. Gra oferuje tylko tryb dla jednego gracza. Wszystko jest zredukowane do minimum i gdy zakończymy krótką fabułę nie mamy co robić. Polecam gorąco!



czwartek, 21 marca 2013

DJ Hero 2

DJ Hero 2 to gra wydana przez studio Activision w roku 2010. Jest to druga część popularnej gry muzycznej nieco odbiegająca od swoich starszych poprzedniczek. Wcześniej dane nam było wcielić się w członka rockbandu. Tym razem zamiast gitary czy perkusji do naszych rąk trafia całkiem nowy kontroler. Stajemy w roli disk-jockey'a i zmiksować dobre kawałki. Kontroler stylizowany na gramofon wygląda magicznie i bardzo solidnie. Do niego przejdziemy później. Najpierw sama rozgrywka.
Gra opiera się na tym samym mechaniźmie, jaki posiadały gry z serii Guitar Hero. Za pomocą kontrolera musimy trafić w punkt i nacisnąć dany przycisk. Za dobre trafienia zaczyna rosnąć combo a to pociąga za sobą większą ilość punktów i bonusy. Gdy nie trafimy to piosenka na chwile się przerwie a dana ścieżka zostanie "wyszumiana" na kilka sekund. Na ekranie widzimy daną lokację i właśnie trzy ścieżki kręcące się na płycie winylowej. Dwie zewnętrzne ścieżki to utwory, które miksujemy ze sobą (są momenty w trakcie gry kiedy to my wybieramy jaki utwór ma w tej chwili lecieć). Środkowa ścieżka to sample np. Air Horn czy inny efekt dźwiękowy. Tryb Empire to nic innego jak kariera. Przechodząc przez kolejne playlisty odblokowujemy następne utwory i przechodzimy dalej. A poziom trudności miksów wzrasta. Ciekawą rzeczą są również pojedynki didżejów. Jest to bardzo ciekawe. Cały utwór podzielony jest na mniejsze segmenty. Osoba, która zdobędzie więcej procent skuteczności w danym segmencie zdobywa punkt.

Wygrywając kolejne bitwy i kończąc playlisty odblokowujemy nowe postacie, miksery (każdy daje nam pewien bonus np. podwójne przewinięcie do tyłu, większy mnożnik punktów itp.), mikrofony i ciuchy.
Graficznie gra prezentuje się dobrze. Widać ten sam silnik użyty w poprzednich grach. Skusiłem się i kupiłem cały zestaw na allegro i nie żałuję tego do dzisiaj. Spędziłem przy DJ Hero 2 wiele godzin wciąż podniecając się jak małe dziecko przy scratchowaniu. Super! A gdy już mamy drugi kontroler - dochodzą wspólne bitwy ze znajomymi. 2 kontrolery są dostępne w tzw. bundle packu. Jay-z wraz z Eminemem wydali również swoją rozszerzoną wersję DJ Hero zwierającej ekskluzywne utwory.

Co do muzyki to chyba warto o niej wspomnieć. Jako fan rapu widząc na pudełku Snoop Dogga czy Busta Rhymes'a zaświeciły mi się oczy. Mixy są świetne! i co najważniejsze dość długie! Czułem niedosyt mixów w poprzedniej części, gdzie niektóre były bez polotu. Tutaj nie mam takiego wrażenia. Poziom trudności jest również dostosowany do każdego gracza. Od poziomu Beginner do Expert - każdy miksuje wedle własnego uznania. A jest co naciskać palcami. Kontroler składa się z kilku części. Suwaki, przyciski do sampli oraz obrotowa płyta potrzebna do tworzenia skreczy.

Cytując gry-online:
 "W prace nad projektem zaangażowani zostali czołowi artyści sceny muzycznej, w tym między innymi takiegwiazdy jak David Guetta, DJ Shadow, Lady Gaga, The Chemical Brothers, Dr. Dre, Kanye West, Rihanna czy Metallica. W proces tworzenia DJ Hero 2 włączyło się w sumie 85 artystów z całego świata, a sama gra oferuje 83 zróżnicowane miksy muzycznych."
To już mówi samo za siebie. Kilka wspomnianych gwiazd stworzyło 15-minutowe megamixy pozwalające nam bezustannie mixowach najsłynniejsze utwory Davida Guetty czy Tiesta. Playlita jest stworzona tak, że każdy znajdzie swoje ulubione utwory.
Większość każdy zna, a zmiksowane "Cruck That" z "Ridin Dirty" lub "In da Club" z "Get Low" robi wrażenie. Przekonajcie się sami pod tym linkiem. Klik! Polecam tą grę każdemu bez wyjątku. Świetna zabawa, a "Galvanize" The Chemical Brothers jest tak samo trudne na Expercie jak "Through The Fire and Flames" Dragonforce'a! DJ i Guitar Hero zaskarbiło serca wielu osób! Moje również!



poniedziałek, 18 marca 2013

Splinter Cell: Blacklist

Seria Ubisoftu ma już swoje lata. Każdy pamięta pierwszą część utrzymania w kolorach zielonych (jak noktowizor). Mrok, cisza i profesjonalizm to 3 charakterystyczne cechy tamtego Sama Fischera.
Najnowsza część Splinter Cella coraz bardziej odbiega od typowej skradanki. Fakt, wciąż istnieje ten element w grze i rozgrywka z pewnością musi być ciekawa patrząc np. na trailer z targów E3 2012. Już na pierwszy rzut oka widać wiele wspólnych cech (dźwięki, animacje i ruchy sama czy rozwiązania techniczne) z poprzednią częścią - Splinter Cell Conviction. Gra bardzo mi przypadła do gustu, szczególnie tryb dla dwóch graczy. Śmiem sądzić że obok Gears of War, Split-Screen jest super! Jak w poprzedniej części   Sam wyjdzie na "powierzchnie", choć oczywiście nie zabraknie mroczniejszych lokacji, w których cicha infiltracja będzie najważniejsza. Producent wyjawił, że odwiedzimy kraje bliskiego wschodu (Afganistan, Iran... Nie zabraknie również Indonezji)

Splinter Cell: Blacklist to już nie tylko skradanka, gdzie każdy ruch musi być przemyślany i zaplanowany. (Walka z wytrychami w drzwiach - tragedia! - mój koszmar z SC ) Jak zobaczycie poniżej w pięciominutowym gameplay'u, broń i szybkość staje się często priorytetem. To od nas zależeć jak przebrniemy przez dany obóz najeżony wrogimi jednostkami. Ciche eliminowanie wrogów pojedynczo? Czy szybkie eliminowanie wrogów niczym Rambo - Cichy Rambo oczywiście :P (Tryb Execute pozwoli nam na automatyczne zabicie wrogów (wystarczy że ustawimy przy nich znacznik - działa to na zasadzie funkcji Dead Eye w Red Dead Redemption)
Kilka słów o fabule. Serwis Gry-Online.pl idealnie skrócił fabułę do kilku zdań:
Fabuła gry przedstawia zmagania z fikcyjną, międzynarodową organizacją utworzoną przez narody przeciwne światowej dominacji Stanów Zjednoczonych. Terroryści tworzą tytułową Blacklist, czyli listę celów, jakie zaatakowane zostaną na terenie USA. W obliczu zagrożenia prezydent decyduje się zezwolić agentowi Samowi Fisherowi i kierowanemu przez niego Czwartemu Eszelonowi podjąć wszelkie kroki, niezbędne do zatrzymania tego straszliwego odliczania.
I co tutaj można dopowiedzieć? Reszta rozgrywki będzie polegać na wykonywaniu kolejnych zadań i powstrzymaniu terrorystów. Gra zapowiada się bardzo ciekawie. Graficznie i grywalnie wygląda to dobrze. Miejmy nadzieję, że sama gra będzie godną odsłoną serii Toma Clancy. (co ciekawe wydane zostanie kilka edycji kolekcjonerskich. Oprócz figurek, książeczek, dodatkowych broni i map do multi do nabycia jest zdalnie sterowany samolot, który ujrzymy w grze. (replika) Pytanie tylko, ile za taką zabawkę zostaniemy skasowani (podobno cena zdecydowanie za wysoka!).